Szukaj na tym blogu

środa, 16 stycznia 2019

VE301 w




VE301  jedno obwodowy  odbiornik reakcyjny zbudowany na lampach:

 W poniższym poście prezentuję konstrukcję, którą w zeszłym roku wykonałem, aby uporządkować walające się po warsztacie "śmieci". Z resztek VE301, z głośnika od DKE38 , skrzynki od Stolicy oraz resztek sklejek zbudowałem samoróbkę. 
Miałem rozwalonego VE301 z uszkodzonym głośnikiem, popękaną obudową bez ścianki tylnej i z uszkodzonym chassis. Sam środek odbudowałem, skompletowałem lampy i uruchomiłem. Wcześniej chciałem skompletować brakującą resztę, ale okazuje się to zupełnie nieopłacalne. Pozbywszy się uszkodzonych składników radia, zaprojektowałem minimalistyczną obudowę pod chassis. Wykorzystałem zajmującą mi miejsce starą skrzynkę od Stolicy, walające się ścinki sklejek i pozostałości forniru.
Oddzielny głośnik dostał obudowę utrzymaną w tym samym stylu co odbiornik. Głośnik można stawiać na odbiorniku lub obok. Do połączenia wykonałem kabel zakończony z obu stron wtykami bananowymi. Do gniazda odbiornika można podpiąć też słuchawki 2000 ohm. 
Wszystkie użyte elementy są z epoki. Zestaw znakomicie działa, a sam głośnik przydaje się do testowania innych odbiorników.


















czwartek, 3 stycznia 2019

Philips 839 HU



Philips 839 HU

obsada lamp: CF3, CF7, CL2, CY1, C1 (C2)





Kolejny planetarny Philips,  czyli Saturn. Produkowany w Czechosłowacji w latach 1935/36. Duże radio o wymiarach: 380 x 460 x 270 mm. Oferta Philipsa na rynek czechosłowacki była w tamtym okresie o wiele bogatsza niż na rynek polski. Może dlatego, że Czechosłowacja w okresie międzywojennym należała do najbardziej rozwiniętych gospodarczo i technologicznie państw Europy Ludzie byli zamożni, radia schodziły ze sklepów i opłacało się produkować więcej modeli. W sezonie 1935/36 wypuszczono planetarną serię: Andromeda, Jupiter, Mars, Merkur, Saturn, Sirius, 

Skrzynka Saturna jest  prosta, bez zbędnych ozdobników. Jak zwykle w pięknym fornirze. Jedynie głośnik przykrywają czarne, poziome szprosy.  Mój egzemplarz jest w bardzo dobrym stanie zewnętrznym i wewnętrznym. Jest prawie kompletny i w niewielkim stopniu "grzebany".  Brak URDOX-a i lampy CL2, których nie mam w zapasach. Na uruchomienie pożyczę je z innego radia. Wstępnie moja ingerencja będzie polegała na wymianie elektrolitów. Dwóch w zasilaczu 32uF i  jeden katodowy 25uF. Częstą usterką w tym modelu jest uszkodzony drutowy potencjometr siły
głosu, połączony z wyłącznikiem sieciowym. Po sprawdzeniu okazał się dobry. 
Dobrym rozwiązaniem w tej serii droższych  Philipsów jest napęd skali. Wskazówkę przesuwa mosiężna taśma. Nigdy nie pęka, łatwo ją się zakłada, łatwo reguluje naciąg i wystarczy wsunąć ją w mechanizm przesuwu wskazówki skali.W innych modelach jest to zazwyczaj linka (jedna lub dwie), które lubiły się zrywać. Zakładanie linek często jest skomplikowane i uciążliwe.
Kondensatory wymienione, lampy obsadzone, włączam do sieci i nic... 
Nie świecą się żarówki, nie żarzą się lampy. Problem z zasilaniem. Szukamy, gdzie jest przerwa. Czy lampy, czy żarówki, czy przełącznik w potencjometrze, czy kabel?  Okazuje się brak styku w gnieździe żarówki. Jednak nie styk, a winna była żarówka, bo raz świeciła raz nie. Musiała mieć już pęknięte włókno, które czasami się zwierało.
No i radio odbiera. I całe szczęście, bo gdybym miał ponownie je wyjąć i coś grzebać pod chassis to dziękuję. Jest to utrudnione przez sztywne koszulki na kablach i w ogóle krótkie kable. Przy kręceniu chassis wszystko się może pourywać. Odbiór na wszystkich zakresach. Dokompletowałem jeszcze brakujące gałki i jak zwykle podkleiłem od spodu krążkami filcu ( dla ochrony mebli).
 Kilka dni później wyniosłem radio z garażu na piętro, podłączyłem dobrą antenę i uziemienie. Na średnich i krótkich zaroiło się od odbieranych stacji. Wcześniej w garażu nie osiągnąłem takich efektów.
To ostatnie radio jakie odrestaurowałem w 2018 roku. Ostatnim rzutem, tuż przed Bożym Narodzeniem. 
Na 2019 rok mam kilka ciekawych pozycji, z którymi postaram się zmierzyć. Kosmos K81A, Philips 33A, Telefunken Stradivari, Telefunken T6 (kolejne podejście), PZT Echo. Przeszkodą mogą być braki lamp i innych detali. Wymaga to cierpliwości, ale postaram się je zdobyć.





Skala, którą można wyjąć z ramki. Dla poszczególnych krajów w odpowiedniej wersji językowej. Przy globalnej produkcji Philipsa to proste rozwiązanie upraszczało montaż odbiorników i obniżało koszty.



Schemat




Oryginalnie powinny być dwa, charakterystyczne elektrolity Philipsa. Uchował się tylko jeden. 






Wyjęcie chassis jest ograniczone przez kable, a nie chcę niszczyć oryginalnych lutowań. 



Sporo elementów schowanych w głębokim chassis. Trzeba dodać, że konstrukcje chassis Philipsa  były przemyślane. Już wtedy wiedzieli że są myszy. Wszystkie chassis są myszoszczelne.  Pomyślałem tu o naszych Pionierkach, i pociętych cewkach.  Można było i o tym pomyśleć...




Odlutowałem jeden z kondensatorów foliowych 100 nF. Nadal trzyma parametry.



Tylna ścianka.


839 HU w całej okazałości.








👇


https://youtu.be/5mtKjHw3dEc

wtorek, 18 grudnia 2018

Philips 535A




Philips Sirius 535A


15.06.2010r.





Philips Sirius, wersja 535A produkowana w Czechosłowacji. Siedmio obwodowa superheterodyna z roku 1935/36. Ogromne, radio w pięknej obudowie. Wymiary: 440 x 545 x 280 mm. Piękne chassis z precyzyjnym mechanizmem strojenia.  Jeden z efektowniejszych  odbiorników Philipsa. 
 Gdy go kupiłem, zabrałem się od razu za naprawę. Renowacji poddałem skrzynkę. Polakierowałem czarne szprosy, na fornir położyłem politurę szelakową. 
W środku standardowo brud, kurz i braki. Najpoważniejszy to brak dwóch filtrów. Jakimś cudem, udało mi się je zdobyć , więc wstawiłem je do układu. Sprawa bardzo skomplikowana, bo ciężki dostęp w gmatwaninie drutów. Standardowo wymieniłem też wszystkie kondensatory elektrolityczne 32uF/400V w zasilaczu. Jednak radio nadal nie działało. Nie potrafiłem go uruchomić. Zostało odstawione na półkę.

01.12.2018 r.
Po ośmiu latach  mam go ponownie na warsztacie. Ponownie wszystko zacząłem sprawdzać od początku. Napięcia zasilacza, napięcia żarzenia na wszystkich podstawkach, sprawność lamp, wartości rezystorów i kondensatorów, poprawność połączeń. Przyniosło to efekt. Wymianie wymagały jeszcze dwa kondensatory elektrolityczne 25uF/25V i rezystory o krytycznych wartościach dla działania układu. Powłoka oporowa odpadła i rezystor miał przerwę.
Jednak radio nadal nie działało.



Drażni mnie to gdy na warsztacie jest bałagan i czegoś nie potrafię naprawić. Problem ciągnął się już trzy tygodnie. Oczywiście nie siedzę w warsztacie cały czas tylko robię to krótkimi podejściami, kiedy mam czas. Poza tym warsztat jest w nieogrzewanym garażu, gdzie teraz panuje temperatura około 10 stopni C. Dłuższe przebywanie można przepłacić chorobą.
W czym był dokładnie problem? Otóż radio nie odbierało fal na żadnym z zakresów (dł, śr, kr). Przełączone w pozycję "wzmacniacz"  pracowało prawidłowo. Podany sygnał z generatora m.cz. był mocno wzmacniany, a regulacja potencjometrem działała prawidłowo. Przyczyna siedziała gdzieś w filtrach, lampach lub połączeniach na odcinku do wzmacniacza. Wypróbowałem kilka kompletów lamp. Nie byłem też pewny wymienionych filtrów. I tak co dzień po parę doskoków do radia. Sprawdzanie, mierzenie, gapienie się w schemat.
No i właśnie podstawa to schemat. Warto go dokładnie przeanalizować, a problem się  rozwiąże.
Czułem nosem, że brak sygnału to przyczyna jakiejś przerwy w drodze do wzmacniacza. Dlatego wymierzyłem wszystkie połączenia na przełącznikach, stany lutowań i elementy.





Stół warsztatowy mam niewielki, a radio jest olbrzymie. Żebym miał jak się poruszać, do naprawy odjąłem wielką obudowę z głośnikiem i podpiąłem mały głośnik warsztatowy. I tu był właśnie błąd. Straciłem z oczu kluczowy element.
Tak jak pisałem, raz lepiej przyjrzałem się schematowi i "oświeciło mnie", że brak miernika mocy sygnału  powoduje przerwę w obwodzie. Gdy dolutowałem ten miernik, radio ożyło.

Nie przysparza mi to chwały, zwłaszcza, że doszedłem do tego po 8-u latach 😄😄😄 
Naprawienie tego radia  to taki mój mały prezent na święta. Mam satysfakcję, że poświęcony czas nie poszedł na marne.
Życzę każdemu z Was takich prezentów zawsze, nie tylko od święta.





Kondensator 25uF z pojemnością 100nF i rezystor z uszkodzoną powłoką.






Ścianka tylna. 
Na tylnym panelu radio ma dwu pozycyjny  przełącznik anteny. W jednej pozycji korzystamy ze zwykłej anteny, którą podpinamy do wyjścia antenowego. W drugiej pozycji nie podpinamy żadnej anteny, bo  przełącznik wejście antenowe łączy z  siecią  230V  (przez kondensator 500pF). Jest to tak zwana antena świetlna. Tak została nazwana, bo kiedyś zasilanie służyło głównie do oświetlenia. Moim zdaniem, dla bezpieczeństwa, lepiej nie korzystać  z tego wynalazku.



Dolna zaślepka


Zakup nie wyglądał zachęcająco


Po rozebraniu na części pierwsze skrzynka została solidnie wyczyszczona


Chassis w trakcie doprowadzania do porządku


Blachy wymagały szorowania w celu pozbycia się korozji


Po zabiegach, żelastwo zaczęło się błyszczeć


Blacha po zabiegach


Niektóre elementy metalowe musiałem dorobić





Wskaźnik strojenia

Wskaźnik strojenia








Poniżej link do archiwalnego filmu z hal produkcyjnych Philipsa, na którym pokazano właśnie produkcję Siriusa.

Montaż Philipsa Sirius



http://jak-opravit.cz/vintage-radio-philips-tesla-t535a-sirius-how-it-was-made-1936.html